Jesienią po ulicach miast często jeżdżą duże samochody o budowie przypominającej śmieciarki, jednak nie wożące śmieci. Zamiast tego pod nimi obracają się ogromne szczotki lub pracują dmuchawy zasysające powietrze. Za ich pomocą sprzątane są powierzchnie jezdni i chodników z liści.

Te pojazdy, o których mowa to zamiatarki. Jeżdżą oczywiście nie tylko jesienią, a sprzątają nie tylko listowie. Świetnie sprawdzają się na placach szkolnych. Często są przy tym nielubiane przez osoby, pod których oknem przejeżdżają, jako, że zamiatarki wydają dość monotonne buczenie, a to może poważnie przeszkadzać i dekoncentrować. Jednocześnie jednak muszą przejeżdżając powoli, gdyż od tego zależy dokładność ich pracy. Ostatecznie jednak wydawane przez nie dźwięki są tolerowane, gdyż dzięki nim panuje potem porządek.

Często możemy spotkać na ulicach mniejszych miast maszyny rolnicze przystosowane do zamiatania drogi. Na przykład do traktorów doczepiana jest myjka jako przyczepa. Jest to tańsze rozwiązanie dzięki któremu rolnik może dorobić sobie zamiatając ulice kiedy nie ma pracy w polu. Wykorzystanie części maszyn rolniczych do czyszczenia dróg jest dobrym rozwiązaniem z ekonomicznego punku widzenia. Ponadto części do maszyn rolniczych są znacznie tańsze niż części do profesjonalnych myjek do ulic.

Co ciekawe, idea zamiatarek nie powstała wraz z rozwojem motoryzacji. Tego typu pojazdy istniały już wcześniej, tyle, że wtedy były obsługiwane przez powóz konny. Jednak we współczesnych warunkach byłoby to jednak niezbyt dobrym wyjściem, z tego też powodu raczej wykorzystuje się osiągnięcia techniki w tym zakresie. W końcu buczenie jest jednak lepsze niż prychanie.