Alkomaty policyjne z roku na rok cieszą się coraz większym powodzeniem. Zaopatrują się w nie nie tylko policjanci i wszelkiego rodzaju pracownicy służby mundurowej, lecz także i wymagające osoby prywatne. Wynika to z tego, że przepisy odnośnie jazdy pod wpływem alkoholu sukcesywnie się zaostrzają. Warto jest więc dowiedzieć się czegoś więcej na temat alkomatów dowodowych.

Alkomaty profesjonalne kosztują naprawdę sporo

Nie oznacza to jednak, że nie cieszą się dużym powodzeniem – wręcz przeciwnie! Kupując dla siebie niskiej jakości alkomaty, narażamy się na bardzo duże koszty i kto wie, może nawet pójście do więzienia. Można tego typu kłopotów uniknąć, wystarczy tylko wgryźć się w temat alkomatów profesjonalnych i czuć się bezpiecznie.

Wszystkie alkomaty z górnej półki powinny mieć dodatkowy atest. Nie kupujmy kota w worku. Te Alkomaty profesjonalne dostępne są w każdym sklepie internetowym, jak i w specjalistycznym sklepie stacjonarnym. Gdy nie znamy się w ogóle w tym temacie, najlepszym rozwiązaniem będzie poradzenie się kogoś, kto mógłby nam pomóc. Wtedy zaoszczędzimy nie tylko czas, lecz także dużą ilość gotówki.

Alkomaty policyjne – co jeszcze powinniśmy na ich temat wiedzieć?

Alkomaty dowodowe posiadają zazwyczaj pamięć (nawet do 5000 pomiarów wstecz)! Niektóre z nich mają także dodatkowe funkcje, które pozwalają na osiągnięcie niesamowicie dokładnych wyników w bardzo krótkim czasie. Jest to świetna sprawa dla policjantów, którzy na służbie nie mają zbyt dużo czasu, aby czekać na wyniki pomiarów osób, które kontrolują.

Niektóre z wyżej wymienionych funkcji pozwalają nawet na stwierdzenie ilości promili alkoholu w wydychanym powietrzu u osób nieprzytomnych. Jak widać, alkomaty dowodowe to “temat rzeka” i można o nich mówić godzinami. Jednakże pamiętajmy o tym, żeby nigdy nie wsiadać za kierownicę, gdy podejrzewamy się o bycie pod wpływem alkoholu. Czasami taka jedna nieodpowiedzialna decyzja w naszym życiu może zniszczyć życie nie tylko nam, lecz także i osobom, które dotknęły skutki tej decyzji.

Nigdy sobie nie wybaczymy, gdy spowodujemy śmierć albo bardzo głębokie kalectwo u zupełnie niewinnej osoby. A to wszystko tylko dlatego, że zachciało nam się brawury za kierownicą samochodu.